Wpisownik adwentowy #2: Piosenki nie do końca świąteczne

piosenki

Przyznałam Wam się wcześniej, że w listopadzie czuję już Święta. A jak Święta, to wiadomo – świąteczne piosenki. W przedświątecznym okresie słucham zarówno polskich kolęd, jak i amerykańskich hitów popowych. Tak, z moich głośników leci nawet czasem Last Christmas. Chociaż mam bardzo dobry powód, by zwyczajnie nie znosić tej piosenki, łapię się na tym, że od czasu do czasu i ją nucę pod nosem. A znam ją świetnie na pamięć – więcej, jej słowa wryły mi się w pamięć na stałe. Wszystko za sprawą mojej anglistki z czasów gimnazjum, która oprócz tego, że była najlepszym nauczycielem angielskiego, jakiego miałam, lubowała się także w zadawaniu nam do domu zadań…kreatywnych. I tak, pewnego razu stanęłam przed wyborem – albo zaśpiewam Last Christmas przed całą klasą, albo pała. Dodajmy, że oczywiście musiałam być w tym celu odpowiednio przebrana. W czerwonej czapce Mikołaja i z czerwonym, pluszowym sercem wyglądałam bardziej jak krasnal, ale muszę Wam powiedzieć, że był to wykon mojego życia.

 

Im dłużej o tym myślę, tym bardziej wydaje mi się, że bardziej niż moja duma ucierpiały wtedy uszy Pani Od Angielskiego.

 

Ale do rzeczy. Ponieważ wiem, że dla niektórych listopad, a nawet początek grudnia są jeszcze lata świetlne od Świąt Bożego Narodzenia, staram się nie katować moich najbliższych piosenkami typowo bożonarodzeniowymi. Przynajmniej do Mikołajek… Nie odmawiam sobie jednak słuchania takiej muzyki, która mimo braku (albo prawie braku) nawiązań do tradycji świątecznych, wprowadza mnie w odpowiedni nastrój.

 

Przez lata, uzbierała się z tego cała playlista zwana piosenki-nie-do-końca-świąteczne. I to nimi właśnie się dziś z Wami podzielę.

 

Birdy – People help the people

 

Właściwie cały pierwszy album Birdy (ten z coverami), kojarzy mi się ze Świętami. Dlatego na tej liście pojawią się aż dwie pozycje z tego krążka. People help the people niezmiennie od lat przypomina mi, o co tak naprawdę chodzi w tych całych Świętach Bożego Narodzenia. Dla mnie, to ten czas, kiedy mimo zimna nasze serca stają się cieplejsze i jakoś tak przychylniej patrzymy na innych. Zatem, chociaż jestem zdania, że pomagać innym trzeba zawsze, People help the people to moja świąteczna piosenka przypominająca, że warto otworzyć serce.

Czasem, by pomóc wystarczy nawet uśmiech.

Birdy – White winter hymnal

Kolejny cover na liście. Ten ma ze Świętami wspólny ma tylko…śnieg. Żeby naprawdę poczuć magię nadchodzącego czasu oraz by złapać oddech po długim, zabieganym, grudniowym dniu, słucham właśnie White winter hymnal. Mam wtedy ochotę usiąść otulona miękkim kocem na parapecie okna, skostniałe od mrozu ręce ogrzać ciepłą herbatę i po prostu zagapić się na padający śnieg. Doceniam rzecz jasna również oryginał piosenki w wykonaiu Fleet Foxes, ale sami przyznajcie, głos Birdy dodaje temu utworowi niepowtarzalnego klimatu.

 

Bruce Cockburn – Cry of a Tiny Baby

Prawdziwe znalezisko, o którym nigdy nie powiedziałabym, że się w nim absolutnie zakocham. Moja historia dotycząca tej piosenki (a właściwie całej płyty) sięga wielu lat wstecz. Któregoś roku przed Świętami (moglam mieć wtedy może 12 lat), Tata poprosił mnie o pomoc w uporządkowaniu swojej kolekcji płyt CD. Zgodziłam się chętnie, ale zamiast metodycnie i szybko sprzątać, zaczęłam słuchać. Bruce Cockburn towarzyszy mi od tej pory zawsze przy świątecznym sprzątaniu.

Co ciekawe, na tej liście jest to chyba jedyna piosenka, która bezpośrednio nawiązuje do Bożego Narodzenia. Chodź stylem przypomina bardziej coś, czego kierowca ciężarówki słucha podczas długiej podróży niekończącą się autostradą, dla mnie Bruce już na zawsze pozostanie herlodem Bożego Narodzenia.

 

I tylko co roku muszę chwilę pomyśleć, przypomnieć sobie nazwisko artysty I tytuł piosenki. Dziwne, prawda?

 

Bon Iver – Skinny Love

Ok, pryznam się bez bicia. Przez długi czas wolałam cover tej piosenki w wykonaniu Birdy, która przewija się przez tą krótką listę już trzeci raz. Dopiero po jakimś czasie prawdziwie doceniłam szorstkie dźwięki jakby rozstrojonej gitary wprowadzające słuchającego w świat oryginału. Bo to jest zupełnie inny świat niż ten z wersji Birdy. Jest tam zdecydowanie zimniej, a “my, my, my” przeszywa jakby bardziej.

Właściwie pewnie nie zdecydowałabym się na umieszczenie tej piosenki na liście piosenek-nie-do-końca-świątecznych. Ale popkultura nauczyła nas, że Święta powinny się łączyć z…milością. I to nie tą do bliźniego, ale taką między dwojgiem zakochanych. Wiecie, romantyczne powroty, kreatywne prezenty, pierwsze pocałunki w śniegu. Dlatego “come on, skinny love, just last the year” przy końcu starego roku tak jakoś uderza w odpowiednią, nostalgiczną raczej strunę.

Tori Amos – Space Dog

Kolejna piosenka, która z zimą i Świętami wspoólnego ma tyle co nic. No może oprócz tej linijki, w której Tori śpiewa “deck the halls” tym samym nawiązując do świetnie znanej Świątecznej piosenki.

Ale głos Tori i dźwięki fortepianu przypominają mi płatki śniegu, padające (trochę dramatycznie) i pokrywające cały świat. Posłuchajcie sami. Przeszywające, prawda?

 

Moja lista na tym się nie kończy, ale z chęcią dodałabym do niej coś nowego. Czego, niekoniecznie świątecznego, Wy słuchacie w grudniu, na przykład do świątecznego sprzątnia? Dajcie znać!

  • Kurczę żadnej z tych piosenek nie ma na mojej liście… Szczerze mówiąc oprócz kolęd, w świąteczny nastrój jak żadna inna nastraja mnie właśnie „Last Christmas” i inne wyświechtane piosenki z dzwoneczkami w tle. Idealnie się przy nich piecze i gotuje <3 A ozdoby świąteczne wychodzą jakby piękniejsze 🙂 Ale masz rację, gdyby zastanowić się nad tekstem, zadumać nad przesłaniem, to Twoje piosenki nadają się jak najbardziej 🙂

    • Hoho do gotowania przed samą Wigilią jak nic puszczam All I want for Christmas is you 🙂

  • Nie wprawiłam się w świąteczny nastrój 🙁
    Na codzień tego nie słucham, ale w grudniu, w przedświąteczny czas wożę w aucie Piaska i Krajewskiego – Zimowe piosenki.

    • Oooo, bardzo ciekawy wybór. Ja jakoś do polskich piosenek (nie kolęd) świątecznych nie mogę się przekonać. Może czas dać im kolejną szansę w tym roku

  • Natalia Rafał

    Ja najczęściej słucham radia z koledami. Wielkie gwiazdy śpiewają wielkie przeboje 😉

    • Mmm uwielbiam jak w Wigilię wieczorem, kiedy jedziemy do Babci grają w radio same spokojne kolędy

  • Birdy <3 Musze przyznać, że Skinny love bardziej podoba mi się w wykonaniu tej drobnej, skromnej dziewczynki niż w oryginale 🙂 Cudowny wpis, przypomniałaś mi piosenki o których mi się zapomniało. Biorę się za słuchanie