Wpisownik adwentowy #8: Coraz bliżej Święta czyli co ta reklama robi z człowiekiem

reklama

Reklama z przesłaniem

Nie oglądam telewizji, od lat nie mam już telewizora. Nieszczególnie interesuję się wiadomościami z kraju  i świata i uważam, że dzięki temu jestem szczęśliwszym człowiekiem. Z telewizją do czynienia mam tak naprawdę tylko w dwóch wypadkach: kiedy idę na plotki do mojej przyjaciółki i kiedy jadę do moich rodziców. A że obie rzeczy zdarzają się rzadko (za rzadko!), strasznie jestem do tylu jeśli chodzi o wszelkie nowości. Omija mnie też jedyne zjawisko w telewizji, z którego czerpię przyjemność, mianowicie pojawienie się reklam świątecznych.

To wraz z ich pojawieniem, naprawdę zaczynam czuć magię Świąt. Nie oszukujmy się – reklamy świąteczne mają w sobie coś takiego, co wyciska łzy z oczu nas wszystkich. Oprócz idealnych obrazków zazwyczaj utrzymanych w tonacji czerwono-zielono-złotej, są wzruszające historie więzi rodzinnych i powrotów do domów. Być może tylko mi się wydaje, być może to efekt tego, że na reklamy zwracam uwagę tylko i wyłącznie w okresie przedświątecznym, ale mam nieodparte wrażenie, że TYLKO przed Świętami reklamy mają przesłanie. To znaczy, przesłanie inne niż „kup naszą kawę, będzie Ci smakować”. I tak, wybrałam dzisiaj dla Was cztery telewizyjne reklamy, które chwytają za serce.

Chodźcie, oglądajcie, ocierajcie ukradkiem mokre oczy i…poczujcie magię nadchodzących Świąt.

1. Allegro

Po pierwsze reklama Allegro, którą żyje ostatnio cały świat. I nic dziwnego, bo kogóż nie wzruszyłby starszy, samotny mężczyzna, który przez cały czas zawzięcie uczy się angielskiego? I robi to we wspaniałym, wyższym celu.
Spot stworzony został z mistrzowskim wyczuciem. Zaangażowanie tego starszego Pana w naukę języka zadziwia, intryguje (bo aż do końca nie wiadomo tak naprawdę, po co on to robi), a wszystko to przełamane jest idealną dozą humoru.

Poprzez tę reklamę, Allegro zadaje nam bardzo ważne pytanie.Czego szukamy w Święta? Przez te kilka minut trwania spotu, fabuła prowadzi nas do odpowiedzi. Pięknej, głębokiej i prawdziwej odpowiedzi.

Jeśli jeszcze jej nie widzieliście, zobaczcie koniecznie reklamę stworzoną przez speców z Allegro. A jeśli jesteście z nią zaznajomieni – co Wam szkodzi kliknąć i przeżyć to jeszcze raz? Ja właśnie to zrobiłam i znowu płaczę.

2. Huawei P9

Kolejna reklama – wyciskacz łez i kolejna marka, która za zadanie postawiła sobie coś więcej. Okraszone dobrą muzyką, magiczne ujęcia z reklamy Huawei, znowu zmuszają nas do zastanowienia się, co tak naprawdę jest ważne w te Święta. #BePresent to kampania, która trafia w samo sedno i przy okazji mnie osobiście…głęboko porusza.

W kilku kadrach pokazano, że czasami warto odłożyć na bok wszystko, co nas rozprasza, zajmuje nasze ręce i myśli. Huawei namawia, by miast poświęcać swój cenny czas na bezmyślne gapienie się w ekran smartfona, czy tabletu, w zamian poświęcić go rodzinie. By ten świąteczny czas spędzić razem, z dala od „elektronicznego smogu”, całkowiecie offline. A wydawałoby się, że jako marka sprzętu elektronicznego, pójdą w zupełnie inną stronę.

3. Star Wars Rogue One

Jak Święta, to oczywiście…Gwiezdne Wojny. Ten okres od jakiegoś czasu kojarzy mi się między innymi właśnie z nową odsłoną serii. Chociaż sama nie jestem jakąś zagorzałą fanką Gwiezdnych Wojen, ostatnią część widziałam dwa razy pod rząd przez zupełny przypadek, a o tłumaczeniu najnowszego tytułu mogłabym napisać cały osobny post, to potrafię docenić dobrą reklamę, kiedy ją zobaczę.

Krótki filmik promujący Rogue One nie zawiera ani jednego Łotra, uwierzycie? No bo któż uznałby za łotrów tych uroczych, małych szturmowców. Reklama odwołuje się głównie do pewnego rodzaju poczucia wspólnoty. A to, co ciekawe, jakoś łatwiej jest nam poczuć właśnie w Święta. Po raz kolejny, podobnie jak w reklamie Allegro, mamy do czynienia z zamierzonym suspensem, który nie wiem jak Was, ale mnie trzymał z nosem przyklejonym do ekranu komputera.

https://www.facebook.com/TrueEliteGeek/videos/720938344723328/ *

Chwyta za serce, wyciska łzy i sprawia, że kolektywnie kiwamy głowami, bezgłośnie powtarzając: „chlip, chlip, jakie to piękne…”.

*Niestety, jest niedostępna na YouTube

4. Coca – cola

Tej reklamy nie mogło zabraknąć w zestawieniu takim jak to. Nieśmiertelna reklama coca-coli to dla wielu z nas niemal synonim Świąt. Niektórzy to tę piosenkę nucą pod nosem już od końca listopada, zostawiając sobie Last Christmas na przedświąteczny deser.

 

Niektóre frazy, pochodzące właśnie z tej reklamy, weszły do naszego słownika i używane są na co dzień. Obu zresztą użyłam w tym tekście (nie do końca świadomie!) i jestem pewna, że bezbłędnie będziecie potrafić je wskazać.

Zatem, oto tegoroczna odsłona reklamy, na którą czekają wszyscy, podobnie zresztą jak na przyjazd świątecznych ciężarówek. Z ciekawostek, Radio Zet donosi, że w tym roku reklama została nieznacznie zmieniona. Na tyle jednak, by zmusić internautów na całym świecie do odpowiedniej reakcji. Czy Wam też czegoś brakuje? Tak, w tym roku Mikołaj do nas nie mruga! Reakcja internetu była natychmiastowa. Powstał nawet odpowiedni hashtag, mający zwrócić uwagę producentów i przywrócić mrugnięcie #BringBackTheWink. Czy Wy też czujecie się  w tym roku nie zauważeni przez Mikołaja?

A Wam z czym kojarzą się Święta? Bez czego nie byłyby już takie same? Czego wyczekujecie najbardziej? Dajcie znać w komentarzach.

  • Na reklamie allegro łzy same płynęły… Uderzyli w czuły punkt!

    • To prawda! A za pierwszym razem bardzo się zastanawiałam po co on to robi 🙂

  • No mnie jakoś ta reklama Allegro ni w ząb nie wzrusza. Bawi, ale nie wzrusza. Lata temu płakałam na reklamie Apapu, nie zapomnę tego nigdy 🙂 Natomiast Huawei zrobił piękną reklamą, faktycznie z cudowną muzyką, ale nie wiem czy sobie nią trochę nie strzelili w kolano.

    • Szczerze mówiąc zastanawiałam się nad tym dość głęboko. I wyszło mi, że jednak nie. W erze gdy jesteśmy jakoś bardziej uczuleni na „smog elektroniczny” i gonimy za „slow life”, ale nadal potrzebujemy telefonów i tabletów do kontaktu ze światem, pokazują, że są marką, która idzie z duchem czasu.

  • Pingback: Wpisownik adwentowy #10: 3 przereklamowane świąteczne filmy. -()